Film „Pierwszy człowiek” rejestruje terror wczesnych lotów kosmicznych

Film „Pierwszy człowiek” rejestruje terror wczesnych lotów kosmicznych

Neil Armstrong jest znany z tego, że jest pierwszym człowiekiem na Księżycu. Ale film o nim, First Man , nie jest całkowicie o tym. Ten biograficzny film, który otworzył 12 października, następuje po ośmiu latach życia Armstronga i spędza tylko około ośmiu minut na przedstawieniu powierzchni Księżyca. Wiele filmów w kosmicznym wyścigu koncentruje się na takich rzeczach jak triumfalne parady z taśmami, które okrzykiwały mężczyzn po udanych lotach. Pierwszy człowiek skupia się na strachu, żalu i bólu serca, które doprowadziły do ​​tego jednego małego kroku.

„To zupełnie inny film i fabuła niż ludzie oczekują” – mówi James Hansen. Napisał biografię Armstronga z 2005 roku, która podziela nazwę filmu. Był także konsultantem filmu.

Historia rozpoczyna się w styczniu 1962 roku. Niedługo potem zmarła 2-letnia córka Armstronga, Karen, na guz mózgu. Ta strata wisi nad resztą filmu. To także zaskakująco mroczny ton filmu. Pierwszy człowiek jest ciemniejszy niż większość filmów kosmicznych. Kolory są wyciszone. Muzyka jest złowieszcza lub nieobecna. Wiele scen zawiera tylko dźwięki otoczenia. Na przykład możesz usłyszeć tylko zarysowania pióra na papierze, rozbicia szkła lub kliknięcia telefonu w odbiorniku.

Śmierć Karen wydaje się również motywować resztę podróży Armstronga. Jak przedstawia Ryan Gosling, Armstrong nigdy nie mówi dokładnie, co skłoniło go do zgłoszenia się do programu astronautów NASA. Ale może starał się uzyskać nowy początek, zasmucając stratę swojej córki. I bez dawania zbyt wiele, prywatna chwila, którą Armstrong zajmuje na kraterze Małego Zachodu na Księżycu, przypomina jego trwałą więź z nią.

Książka Hansena sprawia również, że śmierć Karen motywowała karierę astronautów Armstronga. Najstarszy syn Armstronga, Rick, miał 12 lat, kiedy jego ojciec wylądował na Księżycu. Zgadza się, że jest prawdopodobne, że śmierć była spokrewniona. „Ale to nie jest coś, o czym naprawdę mówił,” powiedział Rick Armstrong.

Powściągliwość Armstronga w stosunku do Karen – i prawie wszystkiego innego – jest wierna życiu. To nie wszystko. Gosling uchwycił poważną stronę Armstronga i jego humor. A ponieważ jego żona, Janet, Claire Foy „jest po prostu niesamowita”, mówi Rick Armstrong.

Twórcy filmu dołożyli wszelkich starań, aby techniczne aspekty lotów kosmicznych były historycznie dokładne. Kokpity Gemini i Apollo, w których siedzi Gosling, są replikami prawdziwego statku kosmicznego. I przerzucił przełączniki i przyciski, które kontrolowałyby prawdziwy lot. Duża część okna dialogowego podczas scen kosmicznych pochodzi z dzienników pokoju kontrolnego NASA, mówi Hansen.

Rezultatem jest dobre wyczucie, jak przerażające i ryzykowne były te wczesne loty. Statek kosmiczny zagrzechotał i zaskrzypiał, jakby mieli się rozpaść. Scena lotu Armstronga w misji Gemini 8 z 1966 r. Jest przerażająca. Lot zakończył się wcześnie, gdy statek kosmiczny wymknął się spod kontroli i prawie zabił pasażerów. Pożar w 1967 roku w statku kosmicznym Apollo 1 jest makabryczny. (Ogień zabił astronautów Eda White’a, Gusa Grissoma i Rogera Chaffee.)

„Chcieliśmy traktować to z niezwykłą starannością i miłością, i dokładnie to zrobić” – mówi Hansen. „To, co mamy w tej scenie, nic z tego nie jest”.

Tymczasem dzisiejsi astronauci nie są odporni na wstrząsające szczotki ze śmiercią. 11 października rosyjska kapsuła Sojuz z dwoma astronautami nie działała poprawnie. Astronauci musieli ewakuować się w alarmującym „zejściu balistycznym”. NASA mówi obecnie o tym, kiedy i jak wysłać astronautów z powrotem na księżyc z amerykańskiej ziemi. Pierwsi astronauci z załogi komercyjnej, którzy przetestują statek kosmiczny zbudowany przez Boeinga i SpaceX, zostali ogłoszeni w sierpniu.

First Man to aktualne i otrzeźwiające przypomnienie o ryzyku związanym z podjęciem tych gigantycznych skoków.

http://www.grajcarnia.pl/
http://www.glus.pl/
http://www.gryfbet-gielda.pl/
http://www.ann-design.pl/
https://www.redsonia.pl/
http://zlotypionek.pl/

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.