Po tym, jak Richard Hodges przyznał się do poczucia winy za posiadanie kokainy i włamania do mieszkania, wydawał się nieco oszołomiony i wciąż zadawał pytania, które nie miały nic wspólnego z procesem plea. Wtedy sędzia nakazał Hodgesowi poddanie się badaniu neuropsychologicznemu i rezonansowi magnetycznemu (MRI). Jednak nie pojawiły się żadne nieprawidłowości. Hodges, jak stwierdzili eksperci, udawał. Jego winny zarzut stałby. Jednak eksperci patrząc wstecz na rok 2007 twierdzą, że Hodges był częścią rosnącego trendu: strategie obrony kryminalnej w coraz większym stopniu polegają na dowodach neurologicznych – ocenach psychologicznych, testach behawioralnych lub skanach mózgu – w celu potencjalnego złagodzenia kary. Oskarżeni mogą powoływać się na wcześniejszeczytaj więcej